MSWiA chce, ażeby niektóre przestępstwa, np. bilon kradzieże azaliż włamania, były ścigane na prośba pokrzywdzonego, a nie - gdy współcześnie - z urzędu. Z powodu temu policjanci mieliby się skoncentrować na poważniejszych sprawach - pisze "Republika".
"Politycznie przedmiot biorąc, powódź nam zaszkodziła. Z trudem rozmawiać, w jakim stopniu, atoli oczywiście była żelazną ręką wykorzystywana przeciw rządowi. Jak czytam wypowiedzi ówczesnej opozycji, to dochodzę do wniosku, iż ta dzisiejsza jest ogromnie łagodna" - mówi w wywiadzie na rzecz "Kraj nad wisłą The Times" Leszek Miller - kierownik MSWiA w czasie powodzi 1997 r.